Tradycje bożonarodzeniowe w Małopolsce

szopka bożonarodzeniowa
Czas świąt Bożego Narodzenia kojarzy się z ciepłem rodzinnym, bogactwem potraw świątecznych, wspólnym śpiewaniem kolęd oraz wzajemnym obdarowywaniem się dobrym słowem i prezentami. Wyjątkowy klimat grudniowych świąt czuje się w ozdobionych kościołach, domach, czy ulicach, a światełka choinkowe odbijają się w różnokolorowych bombkach. W Małopolsce, tradycje religijne i świeckie scalają lokalną społeczność podczas wspólnych aktywności ubarwiających te radosne święta. Nic więc dziwnego, że z niecierpliwością wyczekujemy końca roku, aby wspólnie radować się na Narodzenie Dzieciątka Jezus.

Podczas wieczoru wigilijnego, najczęściej dzieci, wypatrują „pierwszej gwiazdki”, aby w jej blasku rozpocząć posiłek. Tradycja ta nawiązuje do Gwiazdy Betlejemskiej, za którą podążali Trzej Mędrcy. Następnie zgromadzeni dzielą się opłatkiem i składają sobie pomyślne życzenia. Podczas wigilijnej kolacji przygotowuje się dwanaście potraw bezmięsnych (liczba potraw pochodzi od dwunastu apostołów) pochodzących z płodów późnojesiennej ziemi, a każdy siedzący przy stole powinien skosztować wszystkich potraw, aby powodziło mu się w następnym roku. Ponadto pod wigilijny obrus wkłada się sianko symbolizujące ubóstwo Jezusa i pozostawia jedno nakrycie dla niespodziewanego gościa. W małopolskim kanonie potraw wigilijnych obecne są: barszcz z uszkami lub fasolą, zupa grzybowa, żurek, kapusta z grochem, pierogi z kapustą i grzybami, paszteciki z grzybami, kulebiak z kapustą i grzybami, a także najważniejszy punkt kolacji, czyli karp. Do kolacji pije się kompot z suszu, a słodkimi wypiekami są makowiec oraz przekładaniec krakowski. W obrządku prawosławnym zamiast opłatkiem rodziny dzielą się prosforą, a wśród tradycyjnych potraw można skosztować zupy rybnej (uchy), barszczu z uszkami, smażonych grzybów, kapusty z grzybami lub grochem, kompotu z suszu oraz śledzia w różnych postaciach, a na słodko kisielu z owsa, kolandynek, kutii lub pierożków z makiem. Zarówno w cerkwi, jak i w kościele po Wigilii wierni udają się na nabożeństwa do świątyń.

Szopki bożonarodzeniowe

Bardzo popularną tradycją  jest szopkarstwo. Szopki w Małopolsce dzielą się na dwa typy: z nieruchomymi figurami (tzw. betlejemka) i z kukiełkami. Szopka kukiełkowa jest wyjątkowa, gdyż występuje tylko w Polsce. Postaci obecne w szopce to nie tylko Święta Rodzina i postaci biblijne, ale także postaci symbolizujące stany, grupy zawodowe, bądź znane osoby. Na szczególną uwagę zasługują krakowskie szopki, które paroma kondygnacjami i nieparzystymi wieżami zachwycają swoimi barwami i dbałością o szczegóły. Przy pomniku Adama Mickiewicza co roku odbywa się konkurs na najpiękniejszą szopkę, a szopkarskie dziwy można potem oglądać w Muzeum Krakowa. Warto zauważyć, iż krakowskie szopkarstwo zostało wpisane na Listę Reprezentatywną Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego Ludzkości UNESCO. Kolejną tradycją są jasełka, czyli występy aktorskie o tematyce bożonarodzeniowej. Za twórcę jasełek uważa się św. Franciszka z Asyżu, a do Polski przybyły one na przełomie XIV i XV wieku. Początkowo jasełka miały postać statycznych szopek, a z czasem przekształciły się w przedstawienia aktorskie odbywające się w kościołach, karczmach oraz na ulicach i placach. Słowo „jasełka” pochodzi od „jasła”, czyli żłobu. Podczas przedstawień wykonywane są trzy sceny: „Pasterze”, „Herod” i „Żłóbek”. Mogą być one wzbogacone o nawiązania historyczne oraz patriotyczne. Tradycja ta nie jest już tak szeroko kultywowana jak w ubiegłym wieku, jednak szkoły, kościoły, remizy i domy kultury podejmują trud przygotowania przedstawienia dla lokalnej społeczności. Jasełka są obecne w religii rzymsko- i greko-katolickiej, a także w religii prawosławnej. W kulturze prawosławnej nie tworzy się figur postaci biblijnych, dlatego nie posiadają tradycji szopkarskich. Zamiast modlitwy przy szopce, prawosławni wierni adorują ikonę Narodzenia Jezusa Chrystusa, która bogata jest w symbolizm barw i scen biblijnych. Wierni kłaniają się i całują ikonę oddając cześć Dzieciątku.

Kolędowanie

Kolędowanie to radosny okres świętowania Bożego Narodzenie w formie śpiewu. W kościele okres śpiewania kolęd trwa do 2 lutego, jednak w tradycji ludowej kolędowanie z odwiedzaniem domów trwa od św. Szczepana do Święta Trzech Króli. Obrzędy kolędnicze wywodzą się z misteriów, a pierwsze wzmianki w Polsce znaleziono z zapisków z XVI wieku. Dawniej podczas mszy na św. Szczepana ksiądz święcił owies, którym potem mężczyźni obsypywali jego i ministrantów. Miało to symbolizować ukamienowanie św. Szczepana. Poświęcony owies zabierano do domostw i używano do leczenia chorób, pierwszych zasiewów oraz do posypywania domowników „na szczęście”. Do II wojny światowej kolędnikami byli wyłącznie mężczyźni, jednak później w grupach kolędniczych zaczęły pojawiać się też kobiety. Mieszkańcy domów wyczekiwali kolędników, gdyż wierzyli, że ich odwiedziny przyniosą szczęście i urodzaj. Kolędnicy przebierają się za Maryję, Józefa, pastuszka, anioła, śmierć, diabła, turonia, trzech Króli i Heroda. Tradycyjnie jeden uczestnik niesie szopkę, a drugi gwiazdę betlejemską. Podczas wizyty kolędnicy składają domownikom życzenia świąteczne oraz śpiewają kolędy, a gospodarze częstują ich słodkościami lub dają niewielkie datki.

Tradycyjna bożonarodzeniowa choinka

Święta Bożego Narodzenia nie mogą się odbyć bez choinki. Jednak jest ona obecna w naszej kulturze od przełomu XIX i XX wieku. Przed tym czasem w mieszkańcy Małopolski inaczej ozdabiali swoje domy podczas świąt. Odrzwia i obrazy świętych ozdabiano gałązkami z igliwia, a nad wigilijnym stołem lub w środkowej części sufitu wieszano ścięty wierzchołek świerka, jodły lub sosny, czubkiem na dół. Nazywano go podłaźnikiem i przystrajano suszonymi jabłkami, orzechami, ciastkami oraz światami. Wierzono, iż chroni on dom przed złem i urokami, a zawieszone jabłka miały zapewnić miłość, szczęśliwe zamążpójście panien oraz przychylność zmarłych krewnych. Zerwanie jabłka przez kawalera oznaczało, iż zaleca się on do córki gospodarza. Zawieszane na podłaźnikach światy to przestrzenne figury z opłatków w kształcie krążków, kul lub gwiazd. Symbolizowały harmonię, pokój i miłość. W chatach oraz dworach często ustawiano snopy niezmłóconej słomy lub splecione kłosy mające zapewnić urodzaj. Czasami były ozdabiane suszonymi owocami. Ostatnią tradycyjną ozdobą bożonarodzeniową jest pająk, czyli przestrzenna konstrukcja o różnych kształtach zrobiona ze słomek, nici, wstążek, fasoli, bibuły, wosku, czy świeczek. Przyczepiano go do powały w Wigilię.


Małopolskie tradycje bożonarodzeniowe są kultywowane od wieków i stanowią ważną część dziedzictwa kulturowego. Oprócz umilania świąt ozdobami,  kolędowaniem, jasełkami, tworzeniem szopek i prezentami warto również pamiętać o dobrym słowie, zakończeniu waśni oraz zapewnieniu rodzinnej atmosfery przy wigilijnym stole.

 

Multimedia