Facebook link
Jesteś tutaj:
Powrót

Szlak samochodowy: Z wizytą u Bożogrobców i Norbertanów

Szlak samochodowy: Z wizytą u Bożogrobców i Norbertanów

Wewnątrz sufit kopuły z ozdobnymi malowidłami, z małymi okrągłymi oknami u góry oraz na bokach. Pod kopułą ołtarz z kolumnami i obrazem Chrystusa Zmartwychwstałego.
Miechów
Północne krańce Małopolski są rzadko odwiedzane przez turystów, wielu uważa, że nie ma tam nic ciekawego do obejrzenia. Proponowana wycieczka udowodni, że to mylne przekonanie. Replika Grobu Bożego, miejsce bitwy w czasie insurekcji kościuszkowskiej, najstarszy w Polsce Ogród Biblijny i byłe opactwo norbertanów, którego historia sięga XII w., to tylko niektóre z miejsc godnych odwiedzenia, które spotkamy na trasie.

Piktogram z długością trasy 55 kilometrów

Miejsce startu szlaku Miechów

Dojazd do miejsca startowego szlaku od wschodu i zachodu trasą numer 783, od północy i południa drogą S7. Z obu tras należy się kierować w kierunku centrum miejscowości, gdyż naszym celem jest Rynek.

Jadąc od południa warto zjechać z S7 na węźle Szczepanowice i przejechać kilka kilometrów drogą numer 7, by z obwodnicy Miechowa skierować się do centrum. Ulica zaprowadzi nas na parking przy cmentarzu, w pobliżu położonego nieco niżej Rynku.

Zbliżając się od zachodu, zjeżdżamy z drogi numer 783 w kierunku centrum. Gdy przejedziemy przez tory kolejowe i ulica Sienkiewicza wyraźnie skręca w prawo, do góry, należy odbić w lewo (ulica Podzamcze). Wygodny parking znajdziemy kilkadziesiąt metrów dalej, po lewej stronie, w pobliżu dworca, z którego odjeżdżają busy. Ulicą Sienkiewicza na Rynek jest stąd ok. 600 metrów.

Przyjeżdżając z pozostałych kierunków można udać się na jeden ze wspomnianych parkingów lub zostawić samochód na ulicach dochodzących do Rynku. Na nim samym oraz przylegającym od zachodu Placu Kościuszki w dni robocze parkowanie jest płatne.

Replika Grobu Bożego

W 1163 roku książę Jaksa Gryfita z Miechowa wrócił z wyprawy krzyżowej do Ziemi Świętej, gdzie spotkał Stróżów Grobu Chrystusowego. Doznawszy od nich opieki, postanowił sprowadzić zakon do Polski, do Miechowa, nadając im także wsie Komorów i Zagórzyce. Tak rozpoczęła się niezwykła historia bożogrobców, zwanych też miechowitami, na ziemiach polskich.

W Miechowie najcenniejszą pamiątką po nieistniejącym już zakonie (jego tradycje kontynuuje świecki Zakon Rycerski Grobu Bożego) jest stojąca tuż przy Rynku Bazylika Grobu Bożego. Znajdujący się w niej Grób Boży jest kopią tego z Jerozolimy. Gdy w XII wieku chrześcijanie zostali z niej wypędzeni, to właśnie Miechów stał się celem pielgrzymek pątników. Do dziś można tu zobaczyć fragment skały, w której został wykuty grób Chrystusa.

Będąc w kaplicy Grobu Bożego, sugerujemy spacer po krużgankach i odwiedzenie także Kaplicy Oblicza Pańskiego z interesującą prezentacją multimedialną.

Mimo kasaty zakonu bożogrobców w 1819 roku przez rosyjskiego zaborcę, przetrwały związane z nim specyficzne elementy liturgii. Nabożeństwa Drogi Krzyżowej są tu odprawiane w piątki przez cały rok, a Triduum Paschalne ma wyjątkową oprawę.

Na lewo od wyjściu z bazyliki rośnie Dąb Papieski zasadzony w 2006 roku z nasion poświęconych przez Jana Pawła II w 2004 roku a na prawo stoi pomnik Macieja Miechowity, ośmiokrotnego rektora Akademii Krakowskiej, lekarza, filozofa, astronoma, astrologa, geografa, historyka, który cały swój majątek przekazał na cele dobroczynne.

W pobliżu pomnika, na narożnej kamienicy Placu Kościuszki, wmurowano tablicę upamiętniającą fakt, że 7 sierpnia 1914 roku w Miechowie rozpoczęło się formowanie Strzeleckich Oddziałów Wojska Polskiego i powstał pierwszy na polskich ziemiach Komisariat Rządu Narodowego. To nie jedyny dowód patriotyzmu tutejszych mieszkańców. Wielu z nich uczestniczyło w walkach w czasie insurekcji kościuszkowskiej i późniejszego powstania styczniowego. Jedna z potyczek, tzw. bitwa miechowska, rozegrała się w pobliżu cmentarza, wzdłuż obecnej ulicy Piłsudskiego. Wydarzenie to upamiętnia Pomnik Walczących o Niepodległość stojący na Rynku.

Ciekawostka o szlaku samochodowym

W pobliżu Miechowa leży Charsznica – kapuściana stolica Polski, gdzie wytwarza się około 10% rodzimej produkcji kapusty.

Z Rynku w Miechowie wyjeżdżamy ulicą Racławicką w kierunku wschodnim. Po kilkuset metrach, w miejscu, gdzie skręca ona łukiem w lewo, warto zwrócić uwagę na stojący po prawej stronie staropolski drewniany dworek „Zacisze” zarządzany obecnie przez Biuro Wystaw Artystycznych „U Jaksy”.

Na spotkanie z kosynierami

Mijamy starą i nową obwodnicę miasta, i po 4 kilometrach znajdujemy się na drodze numer 783 prowadzącej do Skalbmierza. Poruszamy się nią 16 kilometrów do Racławic, gdzie skręcamy w prawo, zgodnie z drogowskazami wskazującymi drogę do miejsc związanych bitwą pod Racławicami z czasów insurekcji kościuszkowskiej. Zanim do nich dojedziemy, miniemy po lewej stronie oddalony od drogi kościół pw. św. Apostołów Piotra i Pawła. Wśród wielu ciekawych elementów jego wyposażenia szczególną uwagę zwraca obraz świętego Izydora – patrona rolników, którego przedstawiono nie w chłopskiej siermiędze lecz w paradnej krakowskiej sukmanie.

Nieco dalej zobaczymy dwór w Janowiczkach oraz pomnik Bartosza Głowackiego. Na ich bliższe obejrzenie będzie czas za chwilę, najpierw spójrzmy na teren bitwy. W tym celu minąwszy pomnik nie skręcamy w lewo, lecz jedziemy na wprost w kierunku Dziemięrzyc i mogił kosynierów. Dojeżdżając do szczytu wzniesienia (mniej więcej. kilometr od skrzyżowania) trzeba zwolnić, gdyż przed stojącym na nim krzyżem skręcamy w prawo, by po kilkuset metrach dojechać do mogił kosynierów (po lewej stronie drogi).

Piktogram z parkingiem na szlaku samochodowym w pobliżu brak parkingu, trzeba zaparkować na poboczu.

Stojąc przy mogiłach kosynierów, możemy spojrzeć na miejsce bitwy, która rozegrała się w okolicy 4 kwietnia 1794 roku i uznawana jest przez historyków za jedno z najważniejszych wydarzeń militarnych i społecznych w historii Polski. Choć wygrana wojsk polskich, pod dowództwem naczelnika Tadeusza Kościuszki, z wojskami rosyjskimi dowodzonymi przez generała majora Aleksandra Tormasowa, nie miała większego znaczenia militarnego, to podniosła morale powstańców.

Wspomniany przed chwilą krzyż powstał według wymiarów z Panoramy Racławickiej i został postawiony w miejscu, z którego Jan Styka szkicował teren do tego monumentalnego dzieła.

Ciekawostka o szlaku samochodowym

W pobliskich Niezwojowicach Andrzej Seweryn, potomek jednego z kosynierów, stworzył makietę bitwy z 300 postaciami żołnierzy polskich i rosyjskich.

Wracamy tą samą drogą do wspomnianego pomnika Bartosza Głowackiego. Na skrzyżowaniu skręcamy w prawo, w kierunku Wrocimowic i zaraz potem w lewo, kierując się na widoczny w oddali parking.

Teren bitwy pod Racławicami został uznany rozporządzeniem Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej za Pomnik Historii. Jego elementami są wspomniane już dwór i pomnik Bartosza Głowackiego, willa Walerego Sławka (za plecami Bartosza Głowackiego, po drugiej stronie ulicy) oraz Kopiec Kościuszki, u podnóża którego się znajdujemy. Chcąc na niego wejść, trzeba skierować się w prawo, w kierunku miejsca rekreacyjnego. W okolicy altany rozpoczyna się ścieżka prowadząca na kopiec.

Skręcając z parkingu w lewo dojdziemy do dworu, mijając po drodze kolejną mogiłę kosynierów. Będąc w tym miejscu warto też podejść bliżej do pomnika, by spojrzeć z bliska na postać Bartosza Głowackiego, jednego z symboli powstania kościuszkowskiego.

Kolejne świadectwa historii

Ruszając z parkingu dojeżdżamy do drogi i kierujemy się w lewo. Po około 2 kilometrach znajdziemy się we Wrocimowicach, z którymi związana jest postać chorążego krakowskiego Marcina Wrocimowskiego, herbu Półkozic, uczestnika bitwy pod Grunwaldem. To on ocalił chorągiew króla polskiego, którą chcieli zdobyć Krzyżacy nacierający na króla Władysława Jagiełłę.

Piktogram z parkingiem na szlaku samochodowym po lewej stronie, przy kościele

Według przekazów Marcin Wrocimowski był fundatorem świątyni, która powstała we wsi w XV wieku w miejscu wcześniejszej pochodzącej z 1326 roku. O jego zasługach przypomina krzyż ustawiony na wzgórzu w pobliżu kościoła, gdzie kiedyś stał dwór właścicieli osady.

Ważną datą w rozwoju wsi i parafii był rok 1593, kiedy to znalazły się one w zarządzie miechowitów i dziś znajdują się na Małopolskim Szlaku Bożogrobców. W XVIII wieku jednym z tutejszych proboszczów był Dembian Dembiński, doktor filozofii i doradca Kapituły Generalnej Miechowitów. Jego następca podjął decyzję o wybudowaniu okazalszej świątyni, której wznoszenie ukończono w 1754 roku. W kościele pw. św. Andrzeja, którego wystrój utrzymany jest w rokokowym stylu, znajduje się cenny obraz Matki Bożej Szkaplerznej z XV wieku. Obok świątyni stoi drewniana dzwonnica z zabytkowym dzwonem z 1530 roku.

Jadąc dalej na południe, wkrótce dojeżdżamy do Radziemic, gdzie na skrzyżowaniu kierujemy się w prawo, w kierunku Niegardowa. Po przejechaniu 6 kilometrów znajdziemy się przy kościele pw. św. Jakuba Starszego Apostoła pochodzącym z 1578 roku.

Piktogram z parkingiem na szlaku samochodowym po prawej stronie, przy kościele

Początki parafii są jednak dużo starsze. Pierwszy kościół w wiosce został ufundowany w 1244 roku przez kasztelana krakowskiego Klemensa z Ruszczy, który później przekazał miejscowość pierwszemu na ziemiach polskich klasztorowi sióstr benedyktynek w Staniątkach.

Świątynia jest przystankiem na Małopolskiej Drodze św. Jakuba, znajduje się w niej słynący łaskami obraz Matki Boskiej Niegardowskiej. Pochodzący z przełomu XVI i XVII wieku wizerunek Maryi został namalowany na wzór Matki Boskiej Śnieżnej z Bazyliki Większej w Rzymie. Na zasuwie obrazu umieszczony jest wizerunek patrona świątyni, który udziela sakramentu chrztu świętego klęczącemu przed nim magowi Hermogenesowi.

Warto dodać, że współfundatorem jednego z ołtarzy bocznych był Jan Czeski, właściciel pobliskiego majątku ziemskiego, którego żona – Zofia Czeska, założyła zakon sióstr prezentek.

W Niegardowie skręcamy na drogę numer 775, kierując się w lewo, do Nowego Brzeska.

W drodze do Ogrodu Biblijnego i Matki Boskiej Hebdowskiej

Dojeżdżając do obwodnicy Proszowic nie podążamy za drogowskazami, lecz kierujemy się na wprost, ku centrum miejscowości. Ulica zaprowadzi nas bezpośrednio na Rynek, gdzie powita nas stojący na wysokim cokole Tadeusz Kościuszko.

Piktogram z parkingiem na szlaku samochodowym miejsca parkingowe na Rynku (płatny w dni robocze) lub przyległych ulicach.

W Proszowicach warto się zatrzymać przede wszystkim ze względu na najstarsze w Polsce Ogrody Biblijne znajdujące się na terenie tutejszej siedziby Caritas. Aby do nich dotrzeć, trzeba kierować się wzdłuż południowej pierzei Rynku w stronę kościoła, skręcić w ulicę 3 Maja i przejść od razu przez ulicę Krakowska (ze środka Rynku niespełna 100 m).

Ogród Biblijny w Proszowicach powstał w 2008 roku i był pierwszym obiektem tego typu w Polsce. Na jego terenie znajduje się wiele punktów i roślin nawiązujących do wydarzeń związanych z zżyciem i działaniami Jezusa Chrystusa. Zwiedzanie możliwe jest w dni robocze w godzinach pracy Caritas a w okresie letnim także w weekendowe popołudnia.

Godna poznania jej też historia obecnego kościoła pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Początki tutejszej parafii toną w mrokach dziejów. Wiadomo, że pierwszy kościół zbudowano w 1240 roku. Gotycka świątynia, z której zachowały się mury prezbiterium, była porównywana przez Jana Długosza z najpiękniejszymi kościołami Krakowa i na przestrzeni lat wiele razy przebudowywana, między innymi dzięki wsparciu kolejnych władców Polski, którzy chętnie przybywali do proszowickiego dworu w okresie letnim.

W 1550 roku król Zygmunt Stary oddał kościół i parafię pod opiekę Akademii Krakowskiej. W świątyni sprawowano sądy królewskie i odbywały się sejmiki szlacheckie. Podczas jednego z tych drugich doszło do rozlewu krwi i konieczna była ponowna konsekracja kościoła.

Ciekawostka o szlaku samochodowym

Jednym z proszowickich proboszczów był ksiądz Bronisław Mieszkowski, patriota walczący z caratem, który stał się pierwowzorem księdza z „Syzyfowych prac” Stefana Żeromskiego.

 

Parafia szczyci się Sługą Bożym ojcem Rafałem, trzykrotnie wybieranym na prowincjała zakonu bernardynów i błogosławionym księdzem Józefem Pawłowskim z grona 108 męczenników czasu II wojny światowej, który był rektorem Seminarium Duchownego w Kielcach, proboszczem tamtejszej katedry, a zginął w obozie koncentracyjnym w Dachau.

Na tyłach kościoła znajduje się interesujące założenie ogrodowe z funkcjami kulturalno-rekreacyjnymi.

Ruszając z parkingu kierujemy się tak, jak do Ogrodu Biblijnego i po dojechaniu do skrzyżowania skręcamy w lewo, przejeżdżamy przez centrum i wkrótce ponownie spotkamy oznaczenia drogi numer 775 prowadzącej do Nowego Brzeska. Znajdując się w tej miejscowości (około 52,5 kilometra od wyruszenia z Miechowa) skręcamy na drogę numer 79 w lewo, w kierunku Sandomierza. Po chwili przejeżdżamy przez ładnie odrestaurowane centrum Nowego Brzeska. Widząc po lewej stronie fotoradar, a po prawej przystanek, trzeba zwolnić, by nie przeoczyć znajdującej się tuż przed stacją benzynową ulicy prowadzącej do klasztoru w Hebdowie, celu naszej podróży. Skręcamy w nią i jedziemy prosto, za cmentarzem lekko w prawo ku widocznemu w oddali kościołowi.

W razie przeoczenia wspomnianego zjazdu nie trzeba panikować. Wystarczy pojechać dalej w kierunku Sandomierza i gdy droga zaczyna się wznosić, skręca w lewo, my jedziemy na wprost, z pozoru w pole, ale zaraz ukazuje się wyboista droga na południe, która doprowadzi nas do klasztoru.

Tutejsze opactwo należy do najstarszych w Polsce, zostało założone w 1146 roku przez ojców Norbertanów, którzy gospodarowali tu aż do 1819 roku, do czasu likwidacji ich zakonu przez władze zaboru rosyjskiego.

Piktogram z parkingiem na szlaku samochodowym na końcu drogi, w pobliżu klasztoru.

Oddalone od miejscowości, malowniczo położone na wzgórzu w zakolu Wisły opactwo urzeka spokojem i niepowtarzalnym klimatem. Obecnie w klasztorze mieści się Centrum Wiara i Kultura prowadzone przez polską Prowincję Zakonu Pijarów, którzy przejęli klasztor w 1949 roku oraz Hotel Św. Norberta.

W kościele pw. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny czczona jest figura Matki Boskiej Hebdowskiej wyrzeźbiona w lipowym drewnie około roku 1400 przez nieznanego artystę. Postać Maryi ma 124 centymetry wysokości i przypomina Gaździnę Podhala z Ludźmierza. Przybywający tu pielgrzymi składają liczne wota, wśród których jest m.in. biała piuska i papieski różaniec podarowane w 2004 roku przez papieża Jana Pawła II.

Przejechaliśmy krótką trasę, a ileż ciekawych miejsc odwiedziliśmy, poznaliśmy ich znaczącą rolę w dziejach Polski. Opisana wycieczka stanowi kolejny dowód, że niewielkie miejscowości mają swoją wielką historię, kryją wiele interesujących pamiątek, które warto odkryć i zobaczyć.

Większość tekstów związanych z bitwą pod Racłąwicami nie jest znajdywana pod hasłem Racławice. Część figuruje pod hasłem Janowiczki (mało kto tak szuka!!!) a inne znalazłem przypadkowo)


Brak obiektów w wybranej kategorii.

Powiązane treści