Facebook link

Rynek Lanckorona - Obiekt - VisitMalopolska

Powrót

Rynek Lanckorona

Rynek Lanckorona

Drewniana zabytkowa zabudowa przy Rynku w Lanckoronie
Lanckorona Region turystyczny: Beskid Mały i Makowski
Lanckorona, w której zachowała się XIX-wieczna małomiasteczkowa zabudowa, to miejsce niezapomniane. Obecnie Wieś u podnóża Lanckorońskiej Góry, na której znajdują się ruiny zamku. Dawniej tętniące życiem miasto kupieckie z licznymi przywilejami, miejsce walk konfederatów barskich, w dwudziestoleciu międzywojennym modne i odwiedzane przez znanych artystów i polityków letnisko z piękną zabudową pensjonatową. Układ urbanistyczny Lanckoroy wokół pochyłego rynku pozostał niezmieniony od średniowiecza. Zachowana drewniana zabudowa „miasteczka aniołów” z charakterystycznymi podcieniami została wpisana na Szlak Architektury Drewnianej.

Lanckorona była miastem królewskim, założonym przez Kazimierza III Wielkiego i początkowo miała być jego bazą wypadową na czas polowań. Jednak król nie poskąpił grosza, gdyż planował tu zbudować twierdzę nie do zdobycia; ostatecznie powstało miasteczko na prawie magdeburskim, z wieloma przywilejami. Jego nazwa pochodzi z języka niemieckiego i oznacza "koronę kraju". Prawa miejskie Lanckorona straciła w 1934 roku. 

W okresie międzywojennym stała się znaną miejscowością letniskową. Gościły tu takie osobistości jak Józef Piłsudski czy Ignacy Mościcki. Do dzisiaj ściągają na plenery malarze i fotograficy, miłośnicy sztuki, aktorzy, architekci. Jednym z nich jest Kazimierz Wiśniak – wybitny malarz, rysownik, scenograf i współzałożyciel krakowskiej „Piwnicy pod Baranami”. Artysta redaguje i ilustruje lokalną gazetę „Kurier Lanckoroński”

Ponieważ Lanckorona jest położona na zboczu góry, ma nietypowy, spadzisty rynek, o nachyleniu blisko 10 % - jak powiadają, najbardziej stromy rynek na Bursztynowym Szlaku. Jego wymiary to 90 x 110 metrów. Otoczony jest siecią uliczek z drewnianymi domami z końca XIX wieku. W 1869 roku miał miejsce ogromny pożar, który strawił 79 domów znajdujących się wokoło rynku, jednak wkrótce powstały stylizowane nowe domki, które możemy podziwiać obecnie. Najlepiej zachowane stoją przy wschodniej pierzei rynku oraz na ulicach Świętokrzyskiej, Zamkowej, Krakowskiej i Piłsudskiego. Do zabytkowej zabudowy należy także kościół parafialny św. Jana Chrzciciela. Powyżej kościoła, wśród drzew, ukryte są ruiny zamku.

Rynek Lanckorony otoczony drewnianymi domami podcieniowymi jest jednym z ładniejszych zespołów dawnego budownictwa drewnianego w kraju. Urokliwe, śliczne parterowe domki są pokryte gontem, mają wysunięte poddasza, ganki z kratownicowymi balustradami i malownicze głębokie podcienia, w których kiedyś kupcy wystawiali swoje towary. Charakterystyczne wystające poza obwody budynków dachy, to specyficzny efekt interpretacji lokalnego prawa stanowiącego, że posiadłość kończy się na linii dachu. Domy oddzielone są od siebie miedzuchami (wąskimi przejściami między budynkami). Szerokie bramy wjazdowe często kryją za sobą piękne, rozległe ogrody. 

Wśród zabudowy na uwagę zasługuje Izba Regionalna im. Antoniego Krajewskiego, utworzona w 1967 roku. Mieści się ona w malej drewnianej chatce, cudem ocalałej z wielkiego pożaru z 1869 roku. Ekspozycja prezentuje historię Lanckorony, wykopaliska archeologiczne z terenu zamku, eksponaty przedstawiające życie codzienne mieszkańców i co najważniejsze, makietę rynku sprzed pożaru. Część ekspozycji poświęcona została konfederacji barskiej. 

W Lanckoronie od lat organizowane są imprezy cykliczne: Jarmark Wielkanocny, Jarmark Świętojański oraz grudniowy festiwal Anioł w miasteczku. 
Lanckorona nazywana jest często Miasteczkiem Aniołów, bo one są tu dosłownie wszędzie. 

Największy, z wyciętym sercem, wita na rynkowym skwerze. To współczesna rzeźba wykonana przez włoskiego artystę Enrico Muscetra, na co dzień mieszkającego w Krakowie.
Zwiedzając Lanckoronę możemy dać się prowadzić słowom piosenki Marka Grechuty, „Widok z balkonu willi w Lanckoronie to panorama bitwy nieskończonej; pola, przez które nie popędzą konie, póki nie będzie zboże wykoszone (…) Stroma uliczka wiedzie do piekarni, stygnie na półkach zwyciężona gleba. Młoda piekarka sypie dla ptaszarni, pachnące ziarno w kształcie grudek chleba…”

Na Rynku można również znaleźć Studnię Marka Grechuty, uhonorowanego tytułem Anioła. 
„Lanckorona, Lanckorona, rozłożona gdzie osłona, od spiekoty i od deszczu, od tupotu szybkich spraw” - śpiewał w jednej ze swoich piosenek. A na studni widnieje fragment jego najbardziej znanego utworu: „Ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy…”.