Facebook link
Jesteś tutaj:
Powrót

Szlak samochodowy: Na Pustynię Błędowską szlakiem Orlich Gniazd

Szlak samochodowy: Na Pustynię Błędowską szlakiem Orlich Gniazd

Wieża zamkowa z zamkniętymi wrotami po prawej. po lewej od drogi drzewa.
Modlnica Region turystyczny: Jura Krakowsko-Częstochowska, Kraków i okolice
Polska Sahara, najmniejszy park narodowy w kraju i tajemnicze zamki - czy ta się to wszystko razem połączyć? W Małopolsce wszystko jest możliwe! Poniższa trasa wycieczki wiedzie na bezkresy pustynne przez cztery pierwsze zamki na Szlaku Orlich Gniazd i unikatowy Ojcowski Park Narodowy. Wycieczka obfitować będzie przede wszystkim w walory przyrodnicze, które nie pozostawią Was obojętnymi na swoje piękno. To jak? Jedziecie z nami?

Piktogram z długością trasy 68 km

Piktogram z miejscem startu szlaku Modlnica

Piktogram z dojazdem do miejsca startowego szlaku drogą krajową nr 94 między Krakowem (2 km od skrzyżowania z północną obwodnicą miasta) a Olkuszem (28 km)

Odcinek Modlnica – Grodzisko

 

Odcinek Grodzisko – Pustynia Błędowska

 

Zapraszamy Was na wyprawę, której trasa choć liczy tylko niespełna 70 km, wiedzie przez wiele atrakcyjnych, unikalnych miejsc na terenie Jury Krakowsko-Częstochowskiej.

Na spotkanie z bł. Salomeą

W Modlnicy skręćcie w kierunku Giebułtowa (w prawą jadąc od Krakowa lub w lewo jeśli od strony Olkusza). Pierwszy ciekawy obiekt zobaczycie już po około kilometrze od zjechania z drogi krajowej. Mowa o wzniesionym na początku XVII w. kościele pw. św. Idziego w Giebułtowie (po lewej). Przy budowie obecnej, renesansowej, świątyni wykorzystano elementy budowli romańskiej, którą w 1086 lub 1102 r. ufundowała Judyta, żona króla Władysława Hermana.

Po minięciu kościoła czekają Was ostre zakręty i stromy zjazd w dół, na końcu którego skręcacie w lewo na drogę nr 794 (kierunek Wolbrom). Wkrótce po prawej stronie pojawią się pierwsze na Waszej drodze wapienne skały, z których zbudowana jest Jura Krakowsko-Częstochowska oraz tablica kierująca w lewo do zamku w Korzkwi. Zjeżdżając na lokalną drogę (ok. 1 km od wjechania na trasę nr 794) i po niespełna 2 km po prawej stronie ujrzycie między drzewami zamek w Korzkwi.

Piktogram z parkingiem na szlaku najlepiej zaparkować na bezpłatnym parkingu po lewej stronie drogi, a do zamku udać się na piechotę kamiennymi schodami.

Zamek Korzkiew jest pierwszą warownią na Szlaku Orlich Gniazd. Zaczął go budować w 1352 r. Jan herbu Syrokomla a jego dzieło kontynuował rycerz Zaklika z Korzkwi. Na przestrzeni dziejów zamek wielokrotnie zmieniał właścicieli aż pod koniec XIX w. popadł w ruinę. Od 1997 r. obiekt jest własnością architekta Jerzego Donimirskiego, który stopniowo odbudowuje zamek otoczony zabytkowym parkiem.

W dalszą drogę należy ruszyć w kierunku Przybysławic, gdzie ponownie wpada się drogę nr. 794. Tutaj musicie skręcić w lewo, gdzie drogowskaz kieruje Was do Skały. Dojeżdżając do tej miejscowości, trzymajcie się trasy do Wolbromia, by ominąć centrum. Gdy znajdziecie się na północ od miasta, drogowskazy pokażą, że droga nr 794 wiedzie w prawo, Wy skręcacie w lewo, w ulicę Wolbromską. Jadąc nią na południe, kierujcie się według strzałek z napisem Grodzisko, nie zważając, że za ostatnimi domami droga prowadzi do lasu i kończy się asfalt. Za kilkanaście minut znajdziecie się przy zespole budowli sakralnych, na który składają się kościół pw. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny i błogosławionej Salomei, dom prebendarza, domki modlitwy, czyli groty-kaplice i pustelnia bł. Salomei, siostry króla Bolesława Wstydliwego (20 km).

W świątyni łączą się aż trzy style: romański (prostokątna bryła), renesansowy (sklepienie kolebkowe z lunetami) i barokowy (hełm wieży, imponujący portal). Do zewnętrznej ściany (tylnej, patrząc od miejsca wejścia na ogrodzony teren) przylega murowana Grota Ogrodu Getsemani.

Nieco niżej znajduje się zespół grot-kaplic poświęconych św. Marii Magdalenie (po lewej), Zaśnięciu Matki Boskiej (w środku) oraz św. Janowi Chrzcicielowi (po prawej) oraz intrygujący posąg-obelisk przedstawiający słonia z obeliskiem na grzbiecie, który wzniesiono w 1687 r. po zwycięstwie Jana III Sobieskiego pod Wiedniem. Pierwowzorem rzeźby był posąg stojący przed kościołem Santa Maria Sopra Minerwa w Rzymie.

Do pustelni prowadzą kamienne schody zwane stopniami różańcowymi. Budynek składa się z trzech pomieszczeń, w których zachował się ołtarzyk bł. Salomei i jej kamienne łoże.

Do ul. Wolbromskiej wracacie tą samą drogą, kierując się do centrum Skały. Będąc na rynku wjeżdżacie na drogę nr 773 w kierunku Olkusza i zjeżdżacie nią do zjawiskowej Doliny Prądnika. Teraz kierujemy się w lewo, do Ojcowa. 

Jadąc malowniczą Doliną Prądnika, miniecie po lewej stronie Osadę Boroniówka (młyn i tartak wodny, najstarszy i najcenniejszy zespół młynarski w Dolinie Prądnika oraz rzadki przykład drewnianej architektury przemysłowej) i Kaplicę na Wodzie pw. św. Józefa Rzemieślnika. Skąd taka oryginalna nazwa? Otóż, car Mikołaj II wydał zarządzenie zabraniające stawiania obiektów sakralnych na ojcowskiej ziemi, więc zakaz sprytnie ominięto, wznosząc budynek „na wodzie”.

Na kolejnym skrzyżowaniu staniecie przed wyborem, z którego parkingu skorzystać: u podnóża zamku (trzeba skręcić w lewo) czy na Złotej Górze (należy jechać prosto, do góry). W pogodne weekendowe dni lepiej od razu kierować się na Złotą Górę, bo parking u podnóża zamku jest niewielki, przybywając w środku dnia, ciężko znaleźć wolne miejsce.

Ojcowski Park Narodowy

Choć Ojcowski Park Narodowy jest najmniejszy w Polsce, to kryje w sobie największe skarby! 

Piktogram z parkingiem na szlaku na obu wspomnianych parkingach obowiązują opłaty godzinowe uiszczane w parkometrach. Można też skorzystać z prywatnych miejsc postojowych, które będziecie mijać dojeżdżając do centrum.

 

Aby choć trochę poznać uroki Parku proponujemy 1,5 godzinny spacer z parkingu na Złotej Górze przez Dolinę Sąspowską i Dolinę Prądnika

Mapa spaceru

Na początek idzie się szlakiem zielonym do Doliny Sąspowskiej (10 min.), a następnie szlakiem żółtym do Doliny Prądnika (35 min.), skąd należy kierować się szlakiem czerwonym w lewo, podziwiając po drodze charakterystyczną zabudowę Ojcowa. Do centrum miejscowości dojdziecie po około godzinie od wyruszenia z parkingu.

Piktogram z opcją wycieczkiDysponując większą ilością czasu, po dojściu do Doliny Prądnika można skręcić w prawo, by dojść do Bramy Krakowskiej (ok. 15 min), podziwiając po drodze liczne formacje skalne.

W XIX w., z uwagi wyjątkowe walory przyrodnicze i powstanie w 1855 r. zakładu leczniczego, miejscowość pełniła rolę ośrodka dla kuracjuszy. Wprawdzie Ojców nie posiadał szczególnego mikroklimatu czy wód leczniczych, ale mimo to był bardzo chętnie odwiedzany. Przebywali tutaj m.in. Fryderyk Chopin, Jan Ursyn Niemcewicz czy Cyprian Kamil Norwid. Niestety w czasie powstania styczniowego w 1863 r., spłonęła niemal cała zabudowa uzdrowiskowa. Do naszych czasów zachowały się nieliczne obiekty, m.in. obecny budynek Muzeum Przyrodniczego im. Władysława Szafera, Willa pod Berłem, Willa pod Koroną i Willa Zawiszówka.

Kolejnym miejscem wartym odwiedzenia są ruiny zamku w Ojcowie wzniesionego przez króla Kazimierza Wielkiego. Warownia miała chronić Kraków od północy i strzec kupców wędrujących szlakiem handlowym. Marsz szlakiem zielonym od zamku do parkingu zajmuje ok. 30 min.

Kolejne zamki przed Wami – Pieskowa Skała i Rabsztyn

Ruszamy dalej, bo nowe przygody czekają! Z Ojcowa kierujcie się do skrzyżowania z drogą nr 773, w stronę kolejnego zamku – Pieskowej Skały (34 km), który wkrótce ujrzycie na tle charakterystycznej Maczugi Herkulesa.

Piktogram z parkingiem na szlakumiejsca postojowe znajdują się u podnóża zamku przy samej drodze

Zamek jest prawdziwą perełką na Szlaku Orlich Gniazd. Budowli obronnej, wzniesionej przez Kazimierza Wielkiego, renesansowy charakter, wzorowany na Wawelu, nadali w XVI w. jej kolejni właściciele – Szafrańcowie. Obecnie mieści się tu muzeum prezentujące przemiany stylowe w sztuce europejskiej, a także największa w Polsce galeria malarstwa angielskiego.

Związana z zamkiem legenda mówi, że w baszcie, zwanej Dorotka, śmierć głodową poniosła córka Tęczyńskich, którzy byli jednymi z właścicieli budowli na przestrzeni wieków. Miano ją ukarać w tak okrutny sposób za miłość do lutnisty, z którym próbowała uciec. Od śmierci przez jakiś czas próbował ją ratować pies, który wspinał się na skałę i zrzucał swej pani odpadki.

W dalszą drogę udajcie się ponownie trasą nr 773 w kierunku Olkusza. Przejedziecie przez niezwykle długą wieś Sułoszowa, którą ze względów organizacyjnych podzielono na 3 części i po 14 km, w Sienicznie, dojedziecie do drogi nr 94, na której zaczęliście podróż. Skręćcie w prawo (kierunek Bytom), a po dojechaniu do świateł (2 km) ponownie w prawo na trasę nr 783 (kierunek Wolbrom). Po lewej stronie towarzyszy Wam widok bloków osiedla Słowiki, które ze względu na swoje niebieskie dachy bywają nazywane smerfami. Poruszacie się obwodnicą Olkusza. Po dojechaniu do ronda opuszczacie główną drogę, skręcacie w lewo i po przejechaniu ok. 1 km znajdziecie się na parkingu u podnóża kolejnego zamku (56 km).

Parking: tuż przy drodze, ok. 500 m od zamku.

Nazwa zamku – Rabsztyn, wywodzi się od niemieckiego Rabenstein, czyli Krucza Skała. Przez długi czas istniały tylko jego niewielkie ruiny, ale prowadzone od początku XX w. prace rekonstrukcyjne sprawiły, że obiekt wygląda coraz bardziej imponująco. W 2021 r. został laureatem prestiżowego konkursu „Zabytek Zadbany”. Rokrocznie pod zamkiem odbywają się widowiskowe turnieje rycerskie, a w trzeci weekend września sarmacka Juromania, czyli Święto Jury Krakowsko – Częstochowskiej.

W bezpośrednim sąsiedztwie zamku znajduje się chata, w której 12 sierpnia 1902 r. urodził się Antoni Kocjan, wybitny konstruktor szybowców. Na jego szybowcach ustanowiono 40 krajowych rekordów szybowcowych i wiele międzynarodowych. W czasie wojny Kocjan kierował wywiadem lotniczym Związku Walki Zbrojnej, następnie Armii Krajowej. To on odkrył tajemnice niemieckiej broni V1 oraz V2 i doprowadził do zbombardowania przez aliantów niemieckiego poligonu doświadczalnego i fabryki rakiet w Peenemunde na wyspie Uznam, co opóźniło produkcję broni i miało ogromny wpływ na przebieg wojny.

Polska Sahara

Na zakończenie dnia zostaje prawdziwa perełka - Polska Sahara czyli Pustynia Błędowska. Spod zamku trzeba kierować się do Olkusza, ale nie dojeżdżać do centrum. Gdy pojawią się drogowskazy do Jaroszowca i Bogucina Dużego, trzeba skręcić zgodnie z nimi w prawo (ok. 3,5 km od parkingu po zamkiem) i trzymać się drogi głównej. Z kolei w Bogucinie (4 km) musicie skręcić w lewo i po kolejnym kilometrze w prawo, na drogę nr 791 w kierunku Zawiercia. Ta trasa doprowadzi Was do ronda w Kluczach, gdzie za znakami dojedziecie do punktu widokowy "Czubatka". Przejazd można nieco skrócić, niemal zawracając na wspomnianym rondzie, by wjechać na parking przy sklepach i wąską uliczką biegnącą niemal równolegle do drogi, którą przyjechaliście, wyjechać bezpośrednio na Czubatkę (68 km).

Piktogram z parkingiem na szlakuna końcu ulicy

Przy parkingu stoi wieża obserwacyjna i punkt widokowy pozwalający objąć wzrokiem rozległy obszar Pustyni Błędowskiej. Umieszczona na nim tablica informuje, że jesteście w Parku Krajobrazowym Orlich Gniazd, a zamieszczone zdjęcie ułatwia rozpoznanie widocznych obiektów. Przy dobrej widoczności można dostrzec nawet obiekty Huty "Katowice" w Dąbrowie Górniczej oraz teren poligonu wojskowego. Mało kto wie, że w listopadzie 1914 r. ćwiczyli tu żołnierze IV batalionu Legionów Polskich.

Legenda mówi, że do powstania Pustyni Błędowskiej przyczyniły się mieszkające pod ziemią diabły. Biesy były bardzo rozłoszczone, że olkuskie kopalnie są coraz głębsze i postanowiły zasypać je piaskiem znad Morza Bałtyckiego. Jako, że trafił się wśród nich niezdara i słabeusz, który zahaczył workami o wieżę kościoła w Błędowie, to piach rozsypał się po okolicy, tworząc pustynię.

Piktogram z opcją wycieczki

Tym, którym nie wystarczy spojrzenie na pustynię, chcieliby stanąć na jej piaskach, proponujemy przejazd na inny parking. Aby do niego dotrzeć, trzeba zjechać z Czubatki tą samą drogą. W miejscu, gdzie główna ulica skręca w lewo, należy wjechać na prawo w wąziutką ul. Środkową. Po przejechaniu ok. 200 m znajdziecie się przy trasie nr 791, na którą trzeba skręcić w prawo. Uwaga: bardzo ograniczona widoczność!!! Trzeba umiejętnie skorzystać z umieszczonego naprzeciw lustra drogowego.

Tutaj należy jechać cały czas prosto, nie zważając, że główna droga skręca w lewo. Po ok. 2 km zobaczycie tablicę wskazującą kierunek na Pustynię Błędowską. Skręcacie w prawo i po ok. 700 m raz jeszcze w prawo na parking. Stąd do morza piasków pozostało nam jeszcze ok. 300 m, które najlepiej przebyć na piechotę.

Na obrzeżu pustyni znajduje się Róża Wiatrów, czyli system altan i pomostów stanowiących bazę do zorganizowania pikniku lub wyruszenia na wyprawę po pustyni. W sezonie działa kilka punktów gastronomicznych, a niezależnie od pory roku można spojrzeć przez lunetę turystyczną i zasiąść na fotelu strzelca działka przeciwlotniczego.

To już koniec wycieczki, która prowadziła nas od zamku do zamku i między malowniczymi ostańcami. Wracając w kierunku Krakowa, można zajrzeć na chwilę do Olkusza, by dać się zauroczyć jego atmosferą i powrócić kiedyś na dłużej, poznać bliżej wszystkie atrakcje Srebrnego Miasta.


Obiekty na trasie